W skrócie:
- Tezę „SEO umarło” ktoś ogłasza średnio co kilka lat, pierwszy raz w 1997 roku. Za każdym razem SEO zmieniało formę, a nie znikało.
- Google obsługuje ponad 5 bilionów wyszukiwań rocznie, a przychody z wyszukiwarki w II kwartale 2026 wzrosły o 17% rok do roku.
- AI realnie zabiera część kliknięć: przy AI Overviews CTR pierwszego wyniku spada nawet o 58% (Ahrefs, 2026). Ale ruch z AI, choć mały, konwertuje kilka razy lepiej.
- Sam Google pisze w 2026 roku wprost, że optymalizacja pod generatywne AI „to nadal SEO”. Zmieniają się akcenty: marka, wzmianki, eksperckość, temat zamiast pojedynczej frazy.
Jeśli prowadzisz firmę i choć trochę śledzisz marketing internetowy, to w ostatnich dwóch latach na pewno trafiłeś na nagłówek w stylu „SEO umarło, teraz liczy się tylko AI”. Brzmi groźnie, szczególnie gdy płacisz za pozycjonowanie albo właśnie się nad tym zastanawiasz.
Pozycjonowaniem zajmuję się od 2013 roku i przez ten czas SEO „umierało” przy niemal każdej większej zmianie w Google. Dlatego w tym tekście nie będę wróżył z fusów, tylko pokażę liczby: co faktycznie się zmienia, co jest mitem i jak sensownie podejść do widoczności w wyszukiwarce w 2026 roku, kiedy obok Google stoją ChatGPT, Gemini i Perplexity.
SEO „umiera” regularnie od 1997 roku
Pierwsza znana „mowa pogrzebowa” dla SEO pochodzi z listopada 1997 roku. Na jednej z list dyskusyjnych o reklamie internetowej padło stwierdzenie, że wyszukiwarki to technologia bez przyszłości. Zabawne jest to, że był to mniej więcej ten sam rok, w którym w ogóle zaczęto używać skrótu SEO.
Potem schemat powtarzał się jak w zegarku. SEO miało umrzeć, kiedy Google zaczął walczyć ze spamem i farmami treści, kiedy ruch przeniósł się na smartfony, kiedy media społecznościowe miały zastąpić wyszukiwarki i kiedy w 2022 roku pojawił się ChatGPT.
Bardzo pouczająca jest historia wyszukiwania głosowego. Przez lata w prezentacjach krążyła statystyka, że „do 2020 roku 50% wyszukiwań będzie głosowych”, przypisywana firmie comScore. Tyle że comScore nigdy jej nie opublikował. W 2014 roku Andrew Ng, wtedy w Baidu, powiedział, że za pięć lat co najmniej połowa wyszukiwań będzie odbywać się przez obraz lub mowę. Rok 2020 dopisano później, a cała reszta to efekt głuchego telefonu. Rewolucja głosowa jakoś się nie wydarzyła, a asystenci głosowi są dziś dodatkiem, nie następcą wyszukiwarki.
Nie piszę tego, żeby zbagatelizować AI. Ta zmiana jest większa niż wyszukiwanie głosowe, co pokażę dalej. Chodzi o coś innego: każda poprzednia „śmierć SEO” okazała się zmianą zasad. Znikały triki, zostawały fundamenty. Z AI jest dokładnie tak samo.
Liczby, które przeczą tezie o końcu SEO
Gdyby ludzie masowo przestali korzystać z wyszukiwarek, widać by to było przede wszystkim w dwóch miejscach: w liczbie zapytań i w pieniądzach Google. Tymczasem oba wskaźniki rosną.
| Wskaźnik | Wartość | Źródło |
|---|---|---|
| Liczba wyszukiwań w Google rocznie | ponad 5 bilionów (2025), wobec ponad 2 bln w 2016 | Google, marzec 2025 |
| Przychody Google Search & other, II kw. 2026 | ok. 63,3 mld USD, +17% r/r | Alphabet, raport kwartalny, lipiec 2026 |
| Udział ruchu z wyszukiwarek AI w odesłaniach | poniżej 1% | BrightEdge, 2025 |
| Ruch organiczny | nadal główne źródło ruchu i konwersji | BrightEdge, 2025 |
Warto zatrzymać się przy tej ostatniej parze. BrightEdge, który analizuje ruch tysięcy dużych serwisów, wyliczył, że wyszukiwarki AI odpowiadają za mniej niż 1% ruchu z odesłań. Jednocześnie prezes firmy nazwał AI „najszybciej rosnącym kanałem, jaki kiedykolwiek mierzyli”. Obie rzeczy są prawdą naraz: AI rośnie bardzo szybko, ale z niskiego pułapu, a klasyczne wyniki wyszukiwania wciąż dowożą większość klientów.
Szczegółowe dane o tym, jak szybko rośnie udział sztucznej inteligencji w rynku wyszukiwania, zebrałem w osobnym artykule o udziale AI w rynku wyszukiwania.
Co się naprawdę zmienia: kliknięcia, zero-click i AI Overviews
Teraz uczciwie druga strona medalu. To, że wyszukiwań jest więcej, nie znaczy, że Twoja strona dostaje więcej kliknięć. I tu AI faktycznie miesza.
AI Overviews zabierają część kliknięć
AI Overviews, czyli podsumowania generowane przez sztuczną inteligencję nad wynikami Google, odpowiadają na pytanie, zanim użytkownik zdąży kliknąć. Ahrefs porównał 300 tysięcy fraz i wyszło mu, że przy obecności AI Overview CTR pierwszego wyniku spada średnio o 58% (dane z grudnia 2025 wobec grudnia 2023). Rok wcześniej ta sama analiza pokazywała spadek o około 35%, więc efekt się pogłębia.
Podobne wnioski ma Pew Research Center z lipca 2025. Gdy w wynikach pojawiało się podsumowanie AI, użytkownicy klikali w jakikolwiek wynik w 8% wizyt, a bez podsumowania w 15%. W link umieszczony w samym podsumowaniu klikano w 1% przypadków. Google kwestionował metodologię tego badania, ale kierunek jest jasny.
Rośnie liczba wyszukiwań bez kliknięcia
Według Similarweb odsetek wyszukiwań kończących się bez żadnego kliknięcia wzrósł z 56% w maju 2024 do 69% w maju 2025. Część ludzi dostaje odpowiedź od razu i zamyka kartę. Przy pytaniach typu „ile trwa rejestracja samochodu” czy „co to jest KSeF” to naturalne.
Ale ruch z AI jest wart więcej
Jest też dobra wiadomość, o której mówi się znacznie rzadziej. Semrush wyliczył, że przeciętny odwiedzający z wyszukiwarek AI jest wart 4,4 raza więcej niż przeciętny użytkownik z wyników organicznych. Ahrefs pokazał to na własnym przykładzie: ruch z AI dał im 0,5% odwiedzin, ale aż 12,1% rejestracji.
Dlaczego? Bo osoba, która przychodzi z ChatGPT czy AI Mode, zwykle przeszła już etap porównywania. Zadała kilka pytań, dostała rekomendację i klika, bo chce działać. Mniej ruchu, ale lepszego ruchu. Dla firmy usługowej z Warszawy to często lepszy układ niż tysiące przypadkowych wejść na poradnik.
Skąd AI bierze źródła i dlaczego to wciąż SEO
Najważniejsze pytanie brzmi: jak sztuczna inteligencja decyduje, którą stronę zacytować albo którą firmę polecić? Odpowiedź dla wielu jest zaskakująca. W dużej mierze na podstawie tych samych sygnałów, na których od lat opiera się SEO.
- Ranking wciąż ma znaczenie. W 2025 roku Ahrefs wyliczył, że 76% stron cytowanych w AI Overviews rankowało w top 10 na to samo zapytanie.
- Ale coraz ważniejszy jest cały temat. W aktualizacji z marca 2026 ten odsetek spadł do 38%, a mniej więcej jedna trzecia cytowań pochodziła ze stron z pozycji 11-100. Google rozbija pytanie na wiele zapytań pomocniczych (tzw. query fan-out) i szuka odpowiedzi szerzej. Wygrywają serwisy, które dobrze pokrywają temat, a nie jedną frazę.
- ChatGPT korzysta z indeksu Binga. Badanie Seer Interactive pokazało, że ponad 87% cytowań w wyszukiwarce ChatGPT pokrywało się z czołówką wyników Binga. Inne replikacje dały niższe wyniki, ale wniosek jest prosty: warto dbać o widoczność nie tylko w Google.
- Marka liczy się bardziej niż linki. Ahrefs przebadał 75 tysięcy marek. Najsilniej z obecnością w AI Overviews korelowały wzmianki o marce w sieci (0,664), dalej anchory brandowe (0,527) i liczba wyszukiwań nazwy marki (0,392). Same backlinki wypadły wyraźnie słabiej (0,218).
A teraz najmocniejszy argument. W maju 2026 Google opublikował w Search Central przewodnik o optymalizacji pod generatywne AI. Pada tam zdanie, które warto sobie wydrukować: optymalizacja pod generatywne wyszukiwanie „to optymalizacja pod doświadczenie wyszukiwania, a więc nadal SEO”. W innym dokumencie Google pisze, że do pojawienia się w AI Overviews i AI Mode nie są potrzebne żadne dodatkowe wymagania, specjalne pliki dla AI ani nowy rodzaj znaczników.
Nie ma dodatkowych wymagań, żeby pojawić się w AI Overviews lub AI Mode, ani innych specjalnych optymalizacji. Google Search Central, „AI features and your website”
GEO, AEO, LLMO. Nowe skróty, stary fundament
Branża uwielbia nowe skróty, więc szybko pojawiły się GEO (Generative Engine Optimization), AEO (Answer Engine Optimization) i LLMO (Large Language Model Optimization). Pod każdym z nich kryje się mniej więcej to samo: dbanie o to, żeby Twoja firma i Twoje treści pojawiały się w odpowiedziach generowanych przez AI.
Termin GEO spopularyzowała praca naukowców z Princeton i kilku innych uczelni, opublikowana pod koniec 2023 roku i zaprezentowana na konferencji KDD 2024. Badacze sprawdzili, co zwiększa szansę na zacytowanie strony przez silnik generatywny. Najlepiej działało dodawanie statystyk, cytatów i powołań na źródła, co podnosiło widoczność nawet o około 40% w ich teście. Czyli dokładnie to, co od lat nazywamy wiarygodną, ekspercką treścią.
Czy więc GEO to ściema? Nie. To dobra nazwa na zestaw akcentów, które w erze AI są ważniejsze niż kiedyś: czytelne odpowiedzi na konkretne pytania, silna marka, wzmianki w wiarygodnych miejscach, spójne dane o firmie. Ale jeśli ktoś sprzedaje Ci „GEO zamiast SEO”, to sprzedaje Ci SEO pod inną etykietą. Ja te dwie rzeczy łączę i opisuję osobno jako pozycjonowanie w Google i pozycjonowanie w AI, bo różnią się priorytetami, a fundament mają wspólny.
Ciekawostka na marginesie: modny plik llms.txt, który ma „podpowiadać” modelom AI treść strony, Google oficjalnie ignoruje. John Mueller porównał go do dawnego meta keywords. Nie szkodzi go mieć, ale nie jest to przepis na widoczność.
Co w SEO odchodzi do lamusa
Ewolucja oznacza, że część dawnych praktyk przestaje działać. Jeśli Twoja agencja nadal opiera strategię na tych elementach, to jest sygnał ostrzegawczy:
- Masowe treści pisane pod frazy. W marcu 2024 Google wprowadził politykę przeciw nadużywaniu treści na skalę (scaled content abuse). Dotyczy tekstów produkowanych masowo dla rankingu, niezależnie od tego, czy pisze je człowiek, czy AI. Google podał, że po tej aktualizacji niskiej jakości treści w wynikach ubyło o 45%.
- Upychanie słów kluczowych. Wyszukiwarka i modele językowe rozumieją znaczenie, synonimy i kontekst. Dziesięć powtórzeń frazy „hydraulik Warszawa Mokotów” w akapicie tylko szkodzi.
- Kupowanie setek przypadkowych linków. Linki nadal się liczą, ale jakość i kontekst wygrywają z ilością. A wzmianka o marce w branżowym artykule bywa cenniejsza niż link z katalogu.
- Myślenie jedną frazą. Raportowanie „jesteśmy na 3. miejscu na frazę X” jest coraz mniej miarodajne, gdy wyniki są spersonalizowane, a nad nimi stoi odpowiedź AI.
- Wynajmowanie cudzej domeny pod ranking. Site reputation abuse, czyli publikowanie obcych treści na mocnych serwisach tylko po to, by wykorzystać ich autorytet, też jest dziś wprost karane.
Co zostaje i zyskuje na znaczeniu
Z drugiej strony część elementów SEO jest dziś ważniejsza niż kiedykolwiek, bo korzystają z nich zarówno Google, jak i asystenci AI.
Techniczna dostępność strony
Robot, który nie może odczytać strony, nie zacytuje jej ani w Google, ani w ChatGPT. Szybkie ładowanie, poprawne indeksowanie, brak przypadkowych blokad w robots.txt i treść dostępna w HTML, a nie ukryta w skryptach, to podstawa. Takie problemy najszybciej wychwytuje audyt SEO.
Eksperckość i zaufanie (E-E-A-T)
W grudniu 2022 Google rozszerzył wytyczne E-A-T o dodatkowe „E” od Experience, czyli doświadczenia. Najważniejszym elementem nazywa zaufanie. W praktyce: pokaż, kto stoi za treścią, na czym opierasz wiedzę, podawaj dane i źródła, pisz z perspektywy praktyka. Modele AI też wolą źródła, które wyglądają na wiarygodne.
Treści, które odpowiadają na pytania
Klienci pytają dziś pełnymi zdaniami, zarówno Google, jak i chatboty. „Ile kosztuje strona internetowa dla gabinetu stomatologicznego” zamiast „strona www cena”. Treść, która odpowiada na takie pytania wprost i konkretnie, z krótkim podsumowaniem na początku, dobrze radzi sobie w obu światach.
Marka i wzmianki poza stroną
Skoro wzmianki o marce korelują z obecnością w AI mocniej niż linki, to budowanie rozpoznawalności przestaje być „miękkim PR”. Opinie w Google, obecność w branżowych katalogach, artykuły eksperckie, wywiady, wzmianki na YouTube czy w lokalnych mediach, wszystko to wzmacnia widoczność.
Spójne dane o firmie
Nazwa, adres, telefon, zakres usług i obszar działania muszą być takie same na stronie, w profilu firmy w Google i w katalogach. AI składa obraz firmy z wielu źródeł. Jeśli w jednym miejscu jesteś „na Woli”, a w innym „w Piasecznie”, model może Cię po prostu pominąć.
Dane strukturalne
Znaczniki schema.org (firma, usługa, FAQ, artykuł, opinie) nie są magicznym przyciskiem, ale ułatwiają maszynom zrozumienie, czym się zajmujesz. To tani element, który wciąż często jest zaniedbany.
Jak podejść do SEO w 2026: plan w 7 krokach
Jeśli chcesz przełożyć to wszystko na konkretne działania, oto kolejność, którą stosuję u klientów:
- Zrób przegląd techniczny. Sprawdź indeksowanie, szybkość, wersję mobilną i to, czy roboty (także AI) mają dostęp do treści.
- Zmapuj pytania klientów. Zbierz pytania, które słyszysz przez telefon i w mailach, dołóż dane z wyszukiwarki. To gotowy plan treści.
- Myśl tematami, nie frazami. Dla każdej usługi zbuduj stronę główną tematu i kilka artykułów, które wyczerpują zagadnienie.
- Pisz jak ekspert. Konkretne dane, przykłady z praktyki, autor, źródła, krótkie podsumowanie na starcie i sekcja FAQ.
- Uporządkuj dane firmy. Profil w Google, katalogi, social media i strona muszą mówić to samo.
- Buduj markę poza stroną. Zbieraj opinie, zdobywaj wzmianki w branżowych i lokalnych mediach, publikuj tam, gdzie jest Twój klient.
- Mierz więcej niż pozycje. Obserwuj ruch z AI w analityce, zapytania brandowe, konwersje i to, czy AI wymienia Twoją firmę przy kluczowych pytaniach.
Pozycjonowanie w 2026 roku jest bardziej wymagające niż pięć lat temu, bo trików jest mniej, a jakość treści i marka ważą więcej. Ale to dobra wiadomość dla firm, które naprawdę znają się na tym, co robią. Pierwszy raz od dawna ekspertyza przekłada się na widoczność prościej niż budżet na linki.
Jeśli chcesz sprawdzić, jak Twoja strona radzi sobie w Google i w odpowiedziach AI, napisz do mnie. Zacznę od analizy, a potem powiem uczciwie, co ma sens w Twojej branży.
Najczęściej zadawane pytania
Czy SEO umiera przez sztuczną inteligencję?
Nie. AI zmienia sposób, w jaki ludzie szukają informacji, i zabiera część kliknięć, ale Google obsługuje ponad 5 bilionów wyszukiwań rocznie, a jego przychody z wyszukiwarki dalej rosną. Sam Google pisze, że optymalizacja pod generatywne AI to nadal SEO.
Czym różni się GEO od SEO?
GEO (Generative Engine Optimization) to dbanie o widoczność w odpowiedziach generowanych przez AI, np. w ChatGPT czy AI Overviews. Fundament jest ten sam co w SEO: dostępna technicznie strona, ekspercka treść i silna marka. GEO kładzie większy nacisk na wzmianki o firmie, spójne dane i treści odpowiadające na pytania.
Czy AI Overviews zmniejszają ruch na stronie?
Przy części zapytań tak. Według Ahrefs CTR pierwszego wyniku przy obecności AI Overview spada średnio o 58%. Najmocniej dotyczy to prostych pytań informacyjnych. Zapytania zakupowe i lokalne tracą mniej, a ruch z AI konwertuje lepiej niż przeciętny ruch organiczny.
Czy warto inwestować w pozycjonowanie w 2026 roku?
Tak, pod warunkiem że jest to pozycjonowanie oparte na jakości, a nie na masowych tekstach i kupowaniu linków. Wyniki organiczne wciąż są głównym źródłem ruchu i konwersji dla większości firm, a te same działania budują widoczność w odpowiedziach AI.
Czy plik llms.txt pomaga w pozycjonowaniu?
Według Google nie. Wyszukiwarka Google nie korzysta z plików llms.txt, a John Mueller porównał je do dawnego meta keywords. Można go mieć, ale nie zastąpi dobrej treści i poprawnej technicznie strony.
Źródła: Google Search Central (AI features and your website, 2025; przewodnik o optymalizacji pod generatywne AI, 2026; blog, grudzień 2022 i marzec 2024), Alphabet (wyniki za II kw. 2026), Ahrefs (badania AI Overviews 2025-2026, 75 tys. marek, konwersje z AI), BrightEdge (2025), Pew Research Center (lipiec 2025), Similarweb (2025), Semrush (czerwiec 2025), Seer Interactive (luty 2025), Aggarwal i in., „GEO: Generative Engine Optimization”, KDD 2024.

